Równi i równiejsi

Czy ktoś wierzy w sprawiedliwość? Ja być może uwierzę. Wszystko zależy od wyniku jaki da pozew jednego z obywateli. Dotyczy on wysokości odszkodowania dla rodziny tragicznie zmarłego w wypadku samochodowym gościa. Ale do rzeczy.

Jak wszyscy wiemy (a jak nie wiemy to właśnie się dowiemy) Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej GWARANTUJE każdemu obywatelowi RÓWNOŚĆ wobec prawa. Art. 32 punkt 1 mówi „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.” Trzymając się tego kurczowo pewna rodzina wystąpiła do sądu o zasądzenie odszkodowania w wysokości zaproponowanej przez polski nieRząd rodzinom ofiar wypadku zwanego przez niektórych katastrofą smoleńską. Jak głoszą ostatnie wieści w tej sprawie, miłościwie nam panujący premier Tusk, łaskawym okiem postanowił spojrzeć na ofiary losu i podarować im lekką ręką 250 baniek. Baniek, na które oczywiście złożymy się my wszyscy. Pieniążki te nie pójdą w całości z kieszeni premiera, tak jak nie funduje tenże żadnych innych danin, jakie z ochotą na obywateli nakłada, zrzucając winę na sytuację w kRaju (czyli pośrednio na własną nieudolność). Tak to po raz kolejny przychodzi nam płacić za kompletny brak kompetencji świń przy korycie, które wybrane zostały przez zacofany i otumaniony naród. Naród, któremu banda takich samych debili dała prawo do decydowania kto może a kto nie nim kierować.

Wróćmy jednak do wątku głównego. Mamy więc 250 baniek dla każdego członka (oraz zapewne waginy) rodziny ofiary wypadku jaki miał miejsce pod Smoleńskiem. Podążając tym tropem (trupem?) należało się spodziewać szybkiej reakcji ze strony społeczeństwa, które, wbrew temu co świnie sądzą, myśleć potrafi. Pierwsza rodzina już wystąpiła do ubezpieczyciela o odszkodowanie za śmierć syna w wypadku samochodowym w adekwatnej wysokości. Czymże wszak różni się ból po utracie syna od bólu jaki przeżywały rodziny zmarłych w wypadku pod Smoleńskiem? Jeśli ktoś znajdzie różnicę, to z miejsca mu gratuluję.

Mam nadzieję, że na jednym pozwie się nie skończy. Mam nadzieję, że pozwów takich będzie całe mnóstwo. I mam nadzieję, że całą odpowiedzialność poniosą rządzący, którzy bezmyślnie wydają nasze pieniądze. Co prawda, o ile dwie pierwsze nadzieje mają szansę na spełnienie, o tyle jestem pewien, że świnie wykręcą się sianem – jak to do tej pory było.

A na koniec, niech wolno mi będzie przytoczyć słowa profesora w ząbek czesanego Jerzego Pisulińskiego: „Wyższe zadośćuczynienia pociągną za sobą wyższe podatki, wyższe ubezpieczenia, których i tak wielu kierowców już nie płaci. Będą również wyższe koszty leczenia, a szpitale będą żądać wyższych kontraktów od NFZ. Przecież na zadośćuczynienia wypłacane przez skarb państwa składamy się ja i pan. Chce pan płacić wyższe podatki? Każdy kij ma dwa końce„. Nosz kurwa jego jebana w pizdę jeża mać. To ma być argument osoby inteligentnej (no bo chyba literki prof przed nazwiskiem do czegoś zobowiązują)? To mamy ludziom nie płacić odszkodowań, bo „będziemy płacić większe podatki”? Czyli według pana profesora jednym się kasa za tragedię należy a innym nie tylko dlatego, że ci pierwsi zostali okrzyknięci przez jakąś bandę niedorozwiniętych partyjniaków świętymi a ci drudzy to zwykli obywatele? Może czas na solidną weryfikację kadry nauczycielskiej w tym kRaju, bo ja osobiście swoich dzieci pod opiekę takich niedouczonych belfrów nie oddałbym za żadne skarby!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.