Bruksela wie lepiej. Zawsze.
Amerykańskie dokumenty, opublikowane niedawno i omawiane całkiem serio w debacie publicznej, opisują działania instytucji Unii Europejskiej wobec procesów wyborczych w kilku państwach członkowskich. Jeśli ich treść jest trafna, mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko „dialogiem o wartościach”. Mamy do czynienia z politycznym wpływem ubranym w język troski. A przecież Unia nigdy nie ingeruje. […]