To trzeba zobaczyć. Biały rasista pojawił się w dzielnicy zamieszkiwanej przez ludzi o zwiększonej pigmentacji skóry. Zaczął ich wyzywać, bić i straszyć. Został przez nich pokojowo powstrzymany. W łagodny sposób wytłumaczono mu, że rasizm i przemoc to bardzo złe pojęcia. Niezgodę można przecież załagodzić w kulturalny i pokojowy sposób.
http://www.youtube.com/watch?v=tn8ui4NH64o
A teraz prosto z mostu. Jeśli biały naskakuje na czarnucha to jest to rasizm i białego trzeba zajebać. Jeśli banda czarnuchów poniża i spuszcza wpierdol samotnemu białasowi, to jest to zapewne dowód bohaterstwa i odwagi, a całość to honorowa walka o prawa do równego współistnienia.