Rządzą fachowcy a w kasie dno

Ledwo pół roku mamy nowy rząd i oczywiście nowe porządki w spółkach państwowych. Bo przecież trzeba było wyjebać prezesów z nadania politycznego, krewnych i znajomych prezesa z PiSuaru. Na ich miejsce przyszli oczywiście sami fachowcy i tylko doświadczeni managerowie. No i mamy już pierwsze spektakularne wyniki. Weźmy pod uwagę na razie tylko Orlen. Ropa na rynkach światowych nie stoi jakoś specjalnie wysoko. Złotówka relatywnie mocna i stabilna a w kasie Orlenu straty na przychodach wyniosły 33%. Zysk za 1 kwartał tego roku w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim spadł o 7 miliardów zł. Albo pieniądze, które PiS w pandemii drukował były tak chujowej jakości, że teraz zaczęły się rozpuszczać, albo… chuj wie co, no przecież tuskowych przydupasów o kradzież chyba oskarżać nie będziemy. Przecież im wszystkim z ryja świętoszkiem jebie.

Sprzątanie po Obajtku

Nowy zarząd spółki Orlen pozbywa się ludzi z nadania PiSu oraz krewnych i znajomych królika (Obajtka). Licznik duszyczek do wyjebania, podobno, przekroczył już setkę. Naiwnym jednak trzeba być, żeby myśleć, że na te 100 wakatów trafi adekwatna fachowców niepowiązanych w żaden sposób z obecną trzodą od koryta. Tylko czekać, aż fuchę podłapią krewni i znajomi Tuska, czy innych fajansiarzy z koalicyjnych przystawek.

A sam Obajtek czycha już na europejski immunitet i solidną kasę (choć do tej orlenowskiej to pewnie będzie daleko, ale lepszy rydz niż rozdeptane gówno). Zesłany do Ciemnogrodu (podkarpacie) aby mógł z pierwszego miejsca na liście PiSuarów wskoczyć na posadkę w Unii. A dla Ciemnogrodu i tak nie ma znaczenia na kogo głosuje. Tu zawsze jest tak samo, przyklęk przed prezesem, „Jarosław Polskę zbaw” i jazda do urn z zamkniętymi oczami głosować na jedynie słuszną listę.

I chuja nam zrobicie! #2

Zarząd PWPW (Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych) postanowił przyznać sobie podwyżki. Co w tym dziwnego? Podwyżki – normalna rzecz. Nawet w państwowych spółkach. Kontrowersji wokół tego jest w chuj wiele. Choćby fakt, że zarząd przepracował miesiąc. Jeden! Kurwa! Jebany! Miesiąc! Ale jebał to pies. Stwierdzili, że 20 klocków na łeba to nierynkowa stawka. Wiadomo, inflacja i takie tam. Tylko stawkę inflacji wygrzebali chuj wie skąd. 150%! Podwyższyli sobie pensje o 30 trombali.

No ale co to ma z cyklem „I chuja nam zrobicie!”? Już tłumaczę. Postaram się krótko i jak najprościej. Nowym prezesem spółki jest Marcin Wojdat. Wybrano go bez konkursu, bo przecież Tusk obiecywał, że fikoły, jakie wyprawiały PiSiory, jego platfusom nie przystają. Zrobił się dym, ogłosili konkurs… i nie zgadniecie… w konkursie wybrano Wojdata. Nic dziwnego, skoro konkurs nadzorował Mateusz Matejewski, z którym Wojdat kiedyś współpracował. Współpracował wcześniej też z Hanią G-W oraz Trzaskowskim, więc jakaś prezesura, kurwa, mu się należała.

Jest jeszcze temat Madzi Roguskiej. Pełni funkcję członka rady nadzorczej. Skąd się tu wzięła? No przecież z pewnością fachowiec to pełną gębą, bo ma MBA z Collegium Humanum, najbardziej prestiżowej uczelni ostatnich miesięcy w naszym kRaju. To ona wskazała Wojdata na stanowisko prezesa. Zapewne w ramach rewanżu, prezes „wsadził ją na członka”.

Lewa równość

Na każdym kroku wychodzi, czym jest „równość” według lewaków. Jeśli ktoś myśli, że lewe słowo „równość” ma cokolwiek wspólnego z matematycznym znakiem równości, to jest w takim kurewskim błędzie, że bardziej pomylić się nie można.

Nie ma się co dziwić, „ętylygęcja” aż wypierdala z tych ocząt i uśmiechu godnego jednej pierwotniaczej nibynóżki. Dalsze komentarze zbędne.

I chuja nam zrobicie!

Niniejszym zaczynam nowy cykl, gdzie chcę dokumentować przewały po obu stronach barykady. Ciekawe na jak długo wystarczy mi chęci. 🙂

Europosłanka PO Magdalena Adamowicz (wdowa po zamordowanym prezydencie Gdańska) pozostanie bezkarna mimo zarzutów o 2 oszustwa podatkowe: ukrywania dochodów i zaniżania podatków z najmu mieszkań. Sąd Rejonowy w Gdańsku stwierdził przedawnienie i umorzył sprawę.