Portalu TED Talks chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdy internauta, który wykazuje się choć szczątkową inteligencją, przynajmniej jeden z filmów tam zebranych oglądał. Lub przynajmniej słyszał co nieco o tym przedsięwzięciu. Buszując ostatnio za ciekawymi tematami znalazłem coś na prawdę na czasie. Temat, który ostatnio bardzo mocnym echem odbił się w całym Internecie. Chodzi o prawa autorskie, tak zawzięcie chronione przez organizacje w USA. Chcę dodać, że nie mam nic przeciwko tym prawom. Wręcz przeciwnie, uważam, że każdy autor powinien dostać wynagrodzenie za swoje dzieło – to nie podlega dyskusji. Chodzi oczywiście o motywację i usprawiedliwianie bezprawnego dobierania się do dupy tak zwanym „piratom”. Nie piszę tu o prawdziwych przestępcach, którzy na tym procederze dorabiają się fortun, a których najczęściej nikt nie chce ścigać. Piszę o przypadkach zwykłych ludzi, którzy ściągają pliki z sieci dla własnego użytku lub w celu ich przetestowania. Wiele badań przeprowadzonych na całym świecie potwierdza jedno: to właśnie „piraci” kupują najwięcej płyt, książek i filmów. To właśnie oni generują zyski wytwórniom. Ślepe na te argumenty opasłe dupska prezesów, marzące już o kolejnym jachcie czy najnowszym modelu Ferrari, idą w zaparte i powtarzają od lat wyświechtane i wyśmiane slogany. Znamy wiele przypadków kiedy to pozwane zostały ledwo żyjące już babcie, które, żeby było weselej, nie mają w domach komputera. Wiele innych absurdalnych faktów można by przytoczyć. Wszystko to w imię obrony miejsc pracy i wynagrodzenia autorów.
A straty idą w miliardy dolarów. Skąd się biorą te liczby? Skąd te wyliczenia – zapraszam do uważnego wysłuchania Roba Reida na filmie poniżej. Film zatytułowany jest „iPod za 8 miliardów dolców” i idealnie wylicza w jaki to sposób koncerny medialne „tracą pieniądze na nieprzestrzeganiu przez nas praw autorskich”. Ja, swoim chamskim zwyczajem, dodałbym jeszcze podtytuł, żeby nie było tak ładnie i politycznie poprawnie: „iPod za 8 miliardów, czyli jak walimy was w dupę bez wazeliny przedstawiając liczby z kosmosu”. Miłej zabawy.