Amantadyna – ograniczona dostępność

Aż musiałem zapytać Google’a, kto to ten Adaśko. Okazuje się, że to jakiś: ekonomista, nauczyciel akademicki, urzędas i menedżer. Ani pół słowa o jakimkolwiek wykształceniu medycznym. Ale nie przeszkadza to w trwaniu na stolcu ministra zdrowia i tegoż stolca kurczowego trzymania się. To właśnie Adam Niedzielski zabronił stosowania amantadyny w przypadkach choroby covid-19. Zapamiętajcie to dobrze!!! To przede wszystkim ten wypierdek ma krew na rękach. To on pod koniec listopada podpisał wyrok na dziesiątki, jak nie setki ludzi, których (a coraz więcej na to wskazuje) można by uratować.

Ale przyglądnijmy się cytatowi. Jak się okazuje, stosowanie amantadyny dla chorych na covid-19 „ograniczyło dostępność” tego leku dla chorych na parkinsona. Wcześniej jednak, ci sami bandyci, bez mrugnięcia okiem ograniczyli obywatelom dostęp do zabiegów, operacji oraz ogólnie pojętej służby zdrowia. Nagle postanowili ratować garstkę chorych na parkinsona! Tak, garstkę, rocznie to około 8000 nowych przypadków, „oficjalnego covida” obecnie mamy co najmniej tyle samo każdego dnia. Pragnę zauważyć, że amantadyna została pierwotnie zarejestrowana jako lek PRZECIWWIRUSOWY!!!

Ten marny ministerzyna martwi się o lek, który jest jednym z wielu, jaki mogą przyjmować chorzy na parkinsona. Dodatkowo, to raczej lek, który zwalcza skutki uboczne innych leków stosowanych przez pacjentów. Nie martwi go to, że może to być, na razie jedyny znany, lek ratujący życie chorym na covid-19 z bardzo ostrymi objawami. Chorych na parkinsona chroni, chorych na covid-19 skazuje na śmierć. Czyich interesów, można więc zapytać, pilnuje ten szubrawiec?!? Z całą pewnością nie nas – pacjentów!

A dodam jeszcze, że gdyby nie takie „pionierskie” podejście do testowania różnych substancji – to ludzkość nigdy nie doszłaby z medycyną do takiego poziomu, jaki mamy obecnie. Więc niech ci bandyci nie próbują się zasłaniać „brakiem badań klinicznych”. Mamy wojnę i każda broń, która wydaje się być skuteczna, jest warta użycia. Nie tylko taka, która przynosi dochody ściśle określonej grupie ludzi!

Zresztą, tu nie ma mowy o żadnym „pionierkim” podejściu. Do wniosków o rzekomej skuteczności amantadyny na covid-19 doszli na początku epidemii polscy lekarze, którzy obserwowali chorych na parkinsona, zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Więc to nie był jakiś szalony wymysł jakiegoś lekarza z Przemyśla. On tylko odważył się pójść dalej! I za to powinien dostać medal (jeśli faktycznie okaże się, że amantadyna jest skuteczna).

I nie, wcale nie chcę powiedzieć, że chorych na parkinsona nie powinno się leczyć. Chcę powiedzieć, że wszystkim, nie tylko „parkinsonowcom”, leczenie się należy jak psu buda – bo to nam gwarantuje Konstytucja! Za złamanie tego konstytucyjnego prawa powinien być co najmniej szafot!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.