Zły chrześcijanin według Tesco

Świat jest pełen debili i nieuków. To chyba wszyscy wiedzą. Najgorsze jest to, że ta banda debili zajmuje zazwyczaj kierownicze stanowiska. Jeden z takich idiotów wylazł zza biurka w Tesco. Zwie się on Nick Lansey, dyrektor działu badań i rozwoju.

Zastanówmy się, co głodujący mózgojad, zdychający od dawna w ciemnych czeluściach czaszki tego pana, raczył wyrzygać. Według Lansey’a „zły chrześcijanin” to taki, który nie toleruje małżeństw homoseksualnych. Oczywiście, wolno mu mieć takie zdanie, jednak wygłaszanie go publicznie wymaga choćby elementarnego zaznajomienia się z tematem.

Nauka Chrystusa, który jest niezaprzeczalnym guru jeśli chodzi o chrześcijaństwo, jasno mówi, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety. Panie Lansey, jeśli pan ma choć jeden zwój w tym swoim durnym łbie, powinien pan zauważyć fakt, że chrześcijanie ZAWSZE będą przeciwni wynaturzeniu jakim są związki homoseksualne. Definicja małżeństwa w Biblii, a w szczególności w Nowym Testamencie, jest jasna i pojawia się wielokrotnie. Zacytuję choćby ten fragment Listu św. Pawła do Efezjan: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. W ten to sposób wszystkich chrześcijan uszeregował pan jako „złych”. Kto dał panu do tego prawo? Kto uczynił pana sędzią? Najwyżej pańskie posrane ego, człowieka który z nikim się nie liczy i dba jedynie o własną, śmierdzącą, opasłą dupę.

A przy okazji, „szacun” dla sieci Tesco za zatrudnianie takich „fachowców”. Po takim dyrektorze działu badań i rozwoju można spodziewać się tylko tego, że z przyjemnością zechce on przeprowadzać badania i eksperymentować na klientach.

Wszystkich, którzy chcą co nieco więcej poczytać o poczynaniach tej sieci zapraszam do zapoznania się z tym wpisem na blogu Glucia.

2 comments on “Zły chrześcijanin według Tesco

  1. Szanowny Panie,
    w Pańskiej wypowiedzi jest coś więcej niż oburzenie. Wyczuwam nienawiść. Obraża Pan jakiegoś człowieka… Ma Pan szczęście, że Pański Bóg jest miłosierny. Ale i tak współczuję

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.