To wybory or not to wybory

Prezes tłumaczy: „jeśli jest przyzwolenie na chodzenie do sklepów, to nie ma przeciwwskazań, żeby zorganizować wybory”.

To ja mam propozycję na eksperyment. Ja nie pójdę na wybory, a pan prezes i jego banda przydupasów zrezygnuje z zakupów spożywczych. Zobaczymy kto na tym lepiej wyjdzie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.