Wiocha w Lombardii – wszyscy zdrowi?

Znalezione na gazeta.pl:

– Jak to, nikt nie zachorował?!? – wrzasnął. – To nie może być! Coś poszło nie tak! Tyle pieniędzy na badania psu w dupę!!! Ja z tych naukowców każę skórę pasami drzeć? Zagazuję ich! Wszystkich!!!
– Ależ mein fuhrer – łagodnym głosem odezwał się Koeppke – to z pewnością jakieś wielkie nieporozumienie!
– Nieporozumienie?!? Wy wszyscy to jedno wielkie nieporozumienie! Rozstrzelać! Pod sąd was odeślę! – krzyczał fuhrer cały czerwony. Jego przekrwione, błyszczące oczy zdawały się strzelać wokół piorunami. W końcu wziął głęboki oddech, westchnął i płaczliwym szeptem rzekł do siebie: – Dlaczego? Dlaczego otaczają mnie sami nieudacznicy? Gdzie spojrzę – tam banda idiotów. Sam mam latać po ziemi i zarażać ludzi? Czy wszystko muszę robić sam, żeby być pewnym, że zostanie wykonane jak trzeba?
Koeppke nie zrozumiał ani słowa wyszeptanego przez swego ukochanego wodza, ale doskonale znał ten ton. Wiedział, że musi szybko coś wymyślić, inaczej z całą pewnością czeka go pluton egzekucyjny.
– Mein fuhrer, naprawimy to. W zasadzie to już się to dzieje. Rozkazałem wysłać tam naszą ekipę specjalną. W jutrzejszych gazetach pojawi się wzmianka o tej wsi…
– Jeszcze będziesz ich reklamował? Pfff! – prychnął wódz – Cóż to za pomysł?
– To nie będzie reklama. To będzie przykrywka. Zamydlimy głupcom oczy a tymczasem pojedzie tam nasza ekipa i rozwlecze nową, eksperymentalną wersję wirusa. Jak od tego nie zachorują i nie pozdychają to osobiście strzelę sobie w łeb! Wszystko, aby mój ukochany wódz był szczęśliwy!
– Zrobiłbyś to? Dla mnie? – zapiszczał fuhrer z szelmowskim uśmiechem.
– Tak. Dla ciebie mein fuhrer zjechałbym gołą dupą po brzytwie do basenu z jodyną!

Polski biznes – żerowanie na ciężkiej sytuacji

Oto jak wygląda typowy polski biznes. Nachapać się jak najszybciej – sytuacja temu sprzyja. A że naród głupi i naiwny – pewnie pozwoli takim hienom żyć długo i szczęśliwie.

Maseczki, które przed epidemią kosztowały grosze – teraz można kupić już za jedyne 9 złotych. Lub – uwaga – tu promocja nie z tej ziemi – 125 zł za 25 sztuk. U „chińczyka” w detalu są oferty nawet w okolicach 1 PLN za sztukę. Za 125 PLN kupisz 50 sztuk (widziałem też oferty 100 sztuk za niewiele więcej).

Sytuacja nie dotyczy tylko maseczek. Ceny wszystkich artykułów pierwszej potrzeby poszły w górę. Srajtaśma w sklepach – jeśli już się pojawi, to ceny są o wyższe 30% lub więcej. Środki czystości – w lokalnym hipermarkecie ceny poszły w górę o 100% – a i tak półki puste. No bo myć się przecież trzeba. Od tygodni trąbią, że trzeba myć ręce. Ciekaw jestem kiedy w końcu pozwolą np. wziąć prysznic. 😉

Ale nie martwcie się. Jest ktoś, kto o nas dba. To nasi pracodawcy, wspierani przez opiekuńczy i czujny rząd. Dlatego, by zrównoważyć te wszystkie podwyżki wielu pracodawców zdecydowało się albo na obniżenie pensji, albo zwolnienia! No żyć nie umierać!

Właścicielom „firm” korzystających (w negatywny sposób) z obecnej sytuacji życzę, żeby ich ktoś tak jebał w dupę bez wazeliny. Regularnie. Codziennie.

Epidemia gender?

Wygrzebane w necie (pisownia oryginalna):

Badania amerykańskich uczelni medycznych w Bostonie, Harvard i Michigan: 78% osób nieakceptujących swojej płci cierpi na różne choroby psychiczne, najczęściej więcej, niż 1. 58% z takich osób ma depresję, 53% skłonności do samookaleczeń, 1/3 miewa myśli samobójcze. Wg badaczy problemy z płcią pojawiają się często wskutek obcowania z osobami z takimi problemami lub wskutek przeglądania materiałów na ten temat

Wygląda więc na to, że gender to choroba psychiczna! Choroba, którą się można zarazić przez kontakt z innymi chorymi!

Kiedyś choroby psychiczne leczono elektrowstrząsami.

Drogi rowerzysto… drogi kierowco…

Na internetach pojawia się cała masa obrazków w stylu tego poniżej:

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13177826_1317287801619376_98964918042171110_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQlPp2Ot0a8JitXU1W9T4nRLZ5cRqLRbn3M96NZR65mxn83gkmCHYKNFqZlN8rgwYCU&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=bdcdfae74b3cb16d0ed6e05fac1385f7&oe=5DC4AFCE

Zawsze wymaga się czegoś od jednej strony i próbuje się usprawiedliwić drugą. Tu, jak widzimy, uprasza się rowerzystów o zachowanie ostrożności, bo kierowca samochodu może nie zauważyć. No i kurwa co z tego? To pierdolony kierowca samochodu ma uważać, ma zwolnić i robić wszystko, żeby zauważyć!!! A co widzimy na załączonym wyżej obrazku? Kierowca samochodu przejechał NA JEBANYM CZERWONYM ŚWIETLE!!! To co, że zielona strzałka!!! Przeczytajcie kodeks drogowy – to jest CZERWONE ŚWIATŁO!!! Chuj za kółkiem nie miał prawa wjechać za sygnalizator!!! I tłumaczenie, że nie zauważył jest kurwa dziecinne. Czy kurwa jadąc samochodem na zielonym też mam zwalniać, bo mnie jakiś skurwiel na czerwonym nie zechce zauważyć? Bo jadę za szybko? No weźcie się pierdolnijcie w te durne i puste łby z takimi obrazkami i zamiast pouczać rowerzystów zacznijcie wreszcie edukować skurwiałych kierowców, którzy w dupie mają przepisy!!!

A rowerzysta, najlepiej, niech siedzi kurwa w domu – to mu się nic nie stanie! 😉

Stosunki Biedronia… z Niemcami

Piękny Robert pojechał na spowiedź do Berlina. Tam zdarzyło mu się udzielić wywiadu dla „Deutsche Welle”. Skrytykował w nim temat reparacji dla Polski nazywając go głupotą i pytając, czy w takim razie Niemcy mają żądać zwrotu Słupska, czy Wrocławia.

Pragnę przypomnieć kochającemu inaczej Robercikowi, że to Niemcy na nas napadli, a nie my na nich, i to oni przegrali wojnę a nie my. Dlatego od nas nic im się nie należy! Wiedziałby, jakby w szkole uważał na lekcjach a nie wypinał dupę na lewo i prawo!